piątek, 20 stycznia 2012

Atak na Iran zawieszony?

Pan  Ehmud Barak minister obrony Izraela wypowiedział się ostatnio, iż sprawa ataku na Iran "z pewnością nie jest pilna" i określa ją jako "bardzo daleką". Biorąc pod uwagę wcześniejszy pośpiech w tej kwestii i obecne spowolnienie mam wrażenie, iż została zastosowana stara dobra technika rozpoznania walką. Dla nie zaznajomionych z tą umiejętnością wyjaśniam, iż polega ona na ataku i parciu do przodu a w razie natrafienia na silny opór wycofaniu się. W tym wypadku chciano zapewne rozpoznać jakie poparcie ma Iran, na kogo może liczyć w ewentualnym konflikcie. A z pomocą może przyjść Syria z którą ma podpisaną dwustronną umowę obronną. Zapewne Chiny i Rosja nie pozostaną obojętne na zwiększające się amerykańskie wpływy w tym regionie.
Wojna z Iranem wydaję się nieunikniona. Zresztą wpisuje się ona doskonale w ostatni ciąg zmian geopolitycznych na bliskim wschodzie. Począwszy od Afganistanu, Iraku, Libii, Libanie a skończywszy na "rewolucjach demokratycznych" w krajach Afryki północnej. Patrząc z tej perspektywy Iran będzie tylko uwieńczeniem pewnego ciągu wydarzeń.
Po rozpoczęciu działań wojennych możemy spodziewać się znacznego wzrostu cen ropy. Apeluję o wykorzystanie czasu jaki pozostał do zabezpieczenia się przed globalnymi skutkami jakie pociągnie za sobą ten konflikt.

Brak komentarzy: